Czat codziennie 21:00 | Poczta | Lista dyskusyjna | Poezja | Galeria Medialna | SKLEPIK | PORTAL o HBV | ZIOŁOLECZNICTWO
hcv
wzw

:: Choroba   :: Diagnostyka   :: Leczenie   :: Kontakt   :: O Stowarzyszeniu   :: Strona główna  


Lidla


Prawie byłam wczoraj w niebie

* * *

Prawie byłam wczoraj w niebie
Prawie byłam.
Prawie bramę wrót anielskich zobaczyłam.
Prawie ich anielskich skrzydeł wiatr słyszałam,
Ale z nieba powróciłam, nie zostałam.

Było dobrze, było fajnie, było ciepło
Tam na górze, a na dole było piekło.
Znajdowałam się nad sobą i pod sobą
Rozpuściłam się i ciałem i osobą.

Prawie wcale nie odczułam, że istnieję,
Tylko duszę zobaczyłam i nadzieję.
Tą nadzieję, że powracam, że wciąż żyję,
Że mnie Pan Bóg jeszcze nie chce ,
Nie w tej chwili.

Że ja mam tak dużo jeszcze do zrobienia,
Do naprawy na tej ziemi, do sprawdzenia.
Do niesienia ludzkiej prawdy i miłości,
Do pełnego zrozumienia i szczerości.

Prawie byłam wczoraj w niebie, prawie byłam.
Ale to, że nie zostałam, że wróciłam,
Świadczy o tym, że swą drogę, swoją czynność,
Ja dopiero co zaczynam, nie skończyłam.
I tak dobrze, że poczułam się jak w Raju…
Prawie byłam, ale byłam tylko prawie.

* * *

Byłeś dla mnie wszystkim, tylko nie tym czym potrzeba.
Byłeś dla mnie słońcem, zbyt gorącym, chciałam nieba,
Byłeś dla mnie chmurką, zbyt wysoką, niedostępną.
Byłeś moim smutkiem, moją chęcią i potrzebą.

Chciałam z tobą spędzać zachód słońca i poranki,
A kim wreszcie stałam, ani żoną, ni kochanką.
Stałam się przedmiotem, który niby szkoda rzucić,
Stałam się skarbniczką twych pożądań i twych uczuć.

Chciałam z tobą latać, latam cały czas za tobą,
Chciałam z tobą płakać, płaczę sama cicho w domu.
Chciałam z tobą przeżyć najpiękniejsze swoje lata,
No i cóż, przeżyłam ból rozczarowań i stratę.

Chciałam być perełką, twoją gwiazdką niedostępną,
Chciałam być supełkiem cienkich nici życia twego.
No i owszem, jestem i nadzieją, i uciechą,
Zawiązałam supeł życia uzależnionego.

Mocno zawiązałam, ni to przeciąć, ni rozwiązać,
Co się ze mną stało, nie zrozumieć, ani poznać?
Co się ze mną dzieje, ja i kocham i nie kocham?
Tak w tym życiu chwieję, ni bez ciebie, ani z tobą

Byłeś dla mnie wszystkim, tylko nie tym, czym potrzeba…

* * *

Zrozumieć mnie potrafi tylko ten, kto tyle samo przeżył, tyle przeszedł,
Kto czuje się samotny i bezbrzeżny, jak ocean, jak nieskończona przeszłość.
Zrozumieć mnie potrafi tylko ten, kto jest zbyt ufny i zbyt szczery, i bezbronny
Kto jest na świat i na uczucia chłonny i kto pamięta jak okropnie boli grzech.
Zrozumieć mnie potrafi tylko ten, kto na przynętę całe swoje życie czeka,
Którego budzi niespokojny sen i miłość wciąga, jak potężna rzeka.

Zrozumieć mnie potrafi tylko ten, kto raz umierał i powstał na nowo,
Kto wie co znaczy gest i czułe słowo, kto wie, że życie ma prawdziwy sens.
Ten, kto odczuwał strach i przesycenie, kto był i cienią swoją i marzeniem.
Kto spadł w bezsilność, aż do przebudzenia.
Zrozumieć mnie potrafi tylko ten, kto podświadomie walczy z życiem i ze sobą,
Kto wie o Bogu i kto wierze w Boga.
Za wszystko płaci w życiu bardzo wielką cenę…
Zrozumieć mnie potrafi tylko ten!

* * *

Przyjaźń, która nie jest miłością,
Jedność, której i nie ma i jest,
Przyszłość w połączeniu z przeszłością
I teraźniejszość, jak miły gest.

Zapamiętaj i zapomnij,
Pozwól sobie na to i nie.
Czasem grzeje to, czasem boli.
Ale było, będzie i jest.

Popatrz na mnie, zobacz siebie,
Poczuj to, co czuję ja.
Pomyśl o tym kim nie jesteś,
O tym kim nie jestem ja.

Dotknij mnie i poczuj ciepło,
Zgadnij smutek moich łez.
Usłysz jak dla ciebie śpiewam
Blisko i daleko gdzieś.

Wiesz, że jesteś, wiesz, że jestem,
Lecz tak naprawdę niema nic.
Tylko cisza, tylko przestrzeń
I nasz do siebie ciepły list.

* * *

Nie myśl o niczym, o mnie też, słuchaj ciszę, słuchaj deszczu.
Słuchaj swego serca i duszy, jak serce bije, a dusza się kruszy.
Nie mów, nie musisz, to samo przemówi,
Tylko słuchaj, słuchaj co czujesz.
Swoją subtelność nie rań i nie chowaj.
Otwórz się, wpuść wszystko to, co tak kochasz.

* * *

Czy myślisz o mnie tak, jak ja o tobie?
Czy pragniesz mnie, jak pragnę ciebie ja?
Czy twoje sny szaloną chucią płoną?
Czy czujesz, czy przeżywasz to, co ja?

Czy widzisz mnie w kobietach przechodzących
Czy głos mój słyszysz często w ciągu dnia?
Czy również dobrze wiesz jak też wyglądam?
Bez ubrań, bez pozorów naga ja.

Bo ja dokładnie wiem jak ty wyglądasz,
Tak wiele razy rozbierałam cię,
Wiem jak się ruszasz, jak oddychasz, jak się jąkasz
Jak czegoś bardzo pragniesz, bardzo chcesz?

Jak czasem o tym wiesz o czym nie wolno?
I czujesz to, czego nie wolno czuć?
Dokładnie wiem jak to okropnie boli,
Chcesz się uwolnić od wyrzutów kłuć?

Czy wiesz jak ja za tobą myślą latam?
Czy też czasami zazdrość pali cię?
Czy wściekasz się na los swój i na lata?
Czy wygląd mój czasami męczy cię?

Czy chcesz być ze mną w zdrowiu i w chorobie?
W humorze dobrym, złym każdego dnia?
Czy za mnie modlisz się? Za ciebie ja się modlę.
Czy kochasz mnie jak kocham ciebie ja?

* * *

Jesteś w moim życiu, wiem że jesteś.
Znudzony, przesycony zdradą łez.
Zraniony i nieufny, nieobecny.
A czasem nieuchwytny również wiesz.
Jesteś w moim życiu, zawsze jesteś.
Daleko, blisko, bez znaczenia, nie w tym sens.
Beze mnie, ze mną, zawsze jesteś we mnie,
Tak jak w tobie mam nadzieję też.

* * *

Tak dobrze, że przyjaciel i tak szkoda!
Wybieram przyjaźń, chociaż nie mam na to zgody!
Moja natura mnie nie daje zgody na to.
Próbuje straszyć, marzy, przepowiada.
Zachęca z drogi zboczyć, zrezygnować.
Ma morze propozycji, chce czarować.
Uwodzić, krzywdzić, ranić, być zranioną,
Umierać w pustce i z miłości płonąć.
Że bym na koniec znów pozostać samą,
Nie czyją, obolałą, zapomnianą.

* * *

Po prostu ciebie zobaczyłam i nie wiedziałam wtedy, że
Jakaś gwałtowna, dobra siła zabierze mnie, zabuja mnie.
I teraz jeszcze sama nie wiem jak mam to nazwać, co to jest?
Po prostu czasem jesteś ze mną i wtedy wszystko ma swój sens.

I teraz jeszcze sama nie wiem dla czego tęsknie, smucę się
Jak cię nie widzę i szaleję, całując i głaskając cię.
Czy to jest tylko pożądanie bliskości, słodki, tajny grzech?
Spotkania z tobą i rozstania, milczenie twoje i twój śmiech.

Nic nie wiem, może to i dobrze, jak przyjdzie czas, to dowiem się
Na razie płynę w uczuć morzu i chciałabym zobaczyć brzeg.
Bo marzę o spokojnym brzegu, głębokim cieple, cichych dniach
I o mężczyznie, o człowieku, tym jednym, czułym w moich drzwiach.

* * *

Jak ten wodospad za twoimi ramionami
Ty zmieniasz się i zmieniasz życia treść.
Z wysokiej góry lecisz, jak Hunami,
A czasem kropisz, jak nieśmiały deszcz.

Postawę masz to tchórza, to zwycięzcy.
To chcesz coś dać, to nie chcesz mówić nic.
Jak ten wodospad, co przez liście robi ścieżki,
Lub wolny orzeł, a czasami chytry lis.

Jak mądra sowa, która czuje zapach myszy,
Jak ten zajączek, co się boi w nocy spać.
Ty każdą zmianę w jakimkolwiek stanie słyszysz
I to pomaga ci do przodu iść, nie stać.

Jak ten wodospad za twoimi ramionami
Ty jesteś zmienny i nie zmienny też.
To zimno-przezroczysty, to, czasami
Bezczelnie ciepły, jak głęboki, czysty deszcz.

Pamiętam ciebie w każdym twoim stanie,
Pamiętam każde słowo, każdy wdech.
I dziwny spokój obejmuje mnie, kochanie,
I jasny smutek, i radosny cichy śpiew.

Nie płaczę, wiesz, nie płaczę, nie rozpaczam,
Nie martwię się o jutro i o nic.
Bo wiem, że to nie ja, nie ja wyznaczam
Godziny, ludzi i zdarzenia, bliskie mi.

Ja mogę tylko prosić, że by dostać
I spotkać, lub nie spotykać, wziąć, nie wziąć.
Jak za twoimi ramionami ten wodospad.
Po prostu spadać, płynąć, lecieć, kochać wciąż.

* * *

Jak leci ptak do ciepłych krajów, tak ja do ciebie.
Jak marzy kwiat o ciepłym deszczu, tak ja o tobie.
Jak śpiewa wiatr w błękitnym kraju, ja tobie śpiewam.
Jak na jesieni drzewko śni zielonym liściem, ja śnie o tobie.
Tak dużo ciepła i miłości ja mam dla ciebie.
Weź, poczuj to, weź spróbuj dotknij, ogrzejesz serce.
Masz mnie daleko, ale możesz śnić w moich rękach.

* * *

Nie marzę, przecież życie jest marzeniem.
Nie płaczę, jestem ciepłą, czystą łzą.
Nie wątpię, w byciu dużo jest zwątpienia.
Nie boję, tylko we mnie jest mój dom.

Lecz kocham, jestem dobrem i miłością.
Więc wierzę, wiara trzyma cały świat.
I czuję, nie ma nic poza czułością.
I pragnę dawać to, czym jestem ja.

* * *

Odejdziesz ty, a ja zostanę w swych łzach i smutku nieprzeciętnym,
Przestanie padać deszcz, przestanie mnie świecić słońce, gdy odejdziesz.
Wraz cały świat swy barwy zmieni na czarno-białe z kolorowych.
I przestrzeń smutku nas rozdzieli, i zgniecie w radościach chwilowych.
I moich łez zbyt słoną rzeką popłyną lata w samotności,
A za plecami gdzieś zostanie pragnienie szczęścia i miłości.
I ty zostaniesz gdzieś daleko, w tym drugim życiu, pełnym blasku,
W moich marzeniach takich wielkich, w moich nadziejach,
Które zgasną.
Ja wiem zbyt dobrze, czuję sercem, ja jestem sama temu winna.
Więc ja zostanę, ty odejdziesz, swój romans zaczynając z inną.
Bo ja zbyt późno zrozumiałam, że jest nadmiłość wielką wadą,
Bo ja zbyt dużo oddawałam, nie wymagając nic w nagrodę.
Że zawsze ja się przejmowałam dziwactwem twoim i przykrością,
Wiem, że zbyt dużo zawsze miałam wątpliwych chwil i niepewności.
Więc, byłam i zostanę głupią, i raczej się nie mogę zmienić.
Czy nikt mnie więcej nie zrozumie i moich głupstw nikt nie doceni?
Moja samotność będzie dla mnie i karą ciężką, i więzieniem,
Moja samotność stanie dla mnie prawdziwym samooczyszczeniem.
Odejdziesz ty, a ja zostanę i wiem, że nigdy już nie wrócisz,
Nie będziesz tęsknił i żałował moich przeżytych z tobą uczuć.

* * *

Tak ciebie kocham, że czasami aż się boję
Że nasza miłość może skończyć się jak sen.
Nie, że byś kochać przestaliśmy razem dwoje,
A tylko coś rozłączy nas, zabierze cię.
A ja tak pragnę z tobą być do końca,
Do końca życia i wyśnionych naszych dni.
Przeżywać razem z tobą wschody słońca
I wiedzieć, przy mnie zawsze jesteś ty.
Że w każdej chwili mogę czule ciebie dotknąć,
Uścisnąć twoją pracowitą dłoń.
Zatrzymać głowę na twym ramie i odetchnąć, i prosić Boga że by miłość naszą chronił.

* * *

Autorka wierszy : Lidla
Powrót »




Nieinwazyjne Badanie Wątroby
fibroscan
»
Ważne!
::Nowe Leki przy HCV
::Artykuły medyczne
::Artykuły prasowe
::Szpitale i poradnie
::ZIOŁOLECZNICTWO
::SKLEPIK ZIOŁOWY
::Felietony Prometeuszy
::Słownik medyczny
::Linki medyczne i inne
::Top lista i liczniki
::ATLAS ZIÓŁ
»
Prometeusze
Kontakt ze Stowarzyszeniem
tel. kom.: 602 172 907
lub tel. stacjonarny:
75 610 31 81
::Pomoc psychologiczna
::Kilka ważnych pism
»
FAQ przeczytaj koniecznie
:: Czy prawidłowy poziom transaminaz (Alat i Aspat) wyklucza obecność zakażenia HCV?
:: Czy można zakazić się poprzez kontakty seksualne?
:: Jakie jest ryzyko przeniesienia (transmisji) HCV z zarażonej matki na dziecko?
:: Jakie są objawy zakażenia wirusem HCV i choroby, jaką ten wirus wywołuje?
:: Czy Hepatitis C można wyleczyć?
:: Jakie leki obecnie są stosowane w leczeniu HCV?
:: Czy zakażeni HCV powinni się szczepić przeciwko HBV (wzw typu B)?
:: Czy można się zakazić od domownika, który jest HCV+?
:: Jak zostać członkiem Stowarzyszenia PROMETEUSZE
»
Nasze Akcje
:: HCV za Kratkami
»
Nasi Partnerzy:

diagnostyka

synevo
»
Podziękowania
:: Członkom Honorowym
:: Firmom:
AbbVie
za grant i pomoc w modernizacji Serwisu Prometeuszy w 2016 roku

Synevo
Sanofi - Aventis
Gilead

:: Polskiej Grupie Ekspertów HCV
:: Wszystkim lekarzom, którzy wspierają nasze działania
:: Władysławowi Rysiowi i Zbigniewowi Barteczka za wiersze. Brunowi za "koraki" i aukcje charytatywne.
:: Maciejowi, Monice oraz Ewelinie i wszystkim psychologom za pomoc chorym
:: Naszym webmasterom i administratorom:
Arturowi i Włodkowi,
oraz Piotrowi, Tygrysowi, Ktosi i Andzi
:: Wszystkim za wpisy do księgi gości
:: Wszystkim, którzy wspierają naszą akcję
:: Aptece "Królewskiej" z Wałbrzycha

apteka krolewska
»
Leki z Indii
Leki na HCV z Indii, generyki indyjskie, leki z indii hcv
»
Wspieramy
3 kafki - hostele
akcja Pajacyk
wielka orkiestra świątecznej pomocy

Nasze konto: ING Bank Śląski o/Wałbrzych 61 1050 1908 1000 0022 7301 0526


intermedis - fibroscan


hcv


Hepatic Medical


reklama, tworzenie stron, hosting, wałbrzych, wizytówki, poligrafia

hcv

Copyright © 2001-2017    Prometeusze    All rights Reserved.

hcv
wzw   hcv